"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Oczywistą oczywistością jest stwierdzenie, że w codzienności musimy zachować rozumny balans pomiędzy tym co wolno, a tym co powinno się robić.
Ks. Franciszek zwykł mówić: "nie pytaj się czy wolno, ale czy trzeba". Kiedy przeciwnikiem był aludzki system komunistyczny czy nazistowski łatwo było określić co jest właściwe, co człowieka rozwija (określa jako człowieka) a co upadla. Jednak czułemu obserwatorowi (a dobrze byłoby aby ta grupa była liczniejsza) nie jest tu łatwo. Chodzi mi o znalezienie racji (da Bóg logicznych), powodów takiego a nie innego postępowania. Moja notka to znów nieuporządkowana (podszyta emocjami) cegiełka w zbiorowisku racji. Niestety patrząc na świat coraz bardziej widzą zbiór takich cegiełek, ale nie jako budowlę czy logiczną całość, ale gruzowisko powstałe na wskutek ludzkich wyniosłości.
Co i komu wolno? Czy prawo dotyczy wszystkich? Jakie są racje zachowywania go? Jak w praktyce wygląda postawa "litera zabija, duch ożywia"? Na wiele z tych pytań podręcznikowo odpowiedź jest prosta. Ale życie nie przynosi prostych rozwiązań. Nie będę odnosił się w tym miejscu do sytuacji, kiedy wprowadza się jakieś obostrzenie (mam nadzieję, że w powodów troski, a nie wizerunkowych) np. noszenie maseczki czy odstęp, aby zaraz powiedzieć że pełnione funkcje, posiadana władza, okoliczności, przyzwolenie bo nie widząc mnie w kamerze, gdyż ją obsługuję, itp zwalniają mnie z tego ot tak dla zasady. Myślenie Kalego? Nawet nie chodzi o bycie ponad prawem, bo prawo zawsze przewiduje wyjątki (co z zasady nie jest złe), ale o takie przyzwolenie, że "ja władczy" odsuwa prawo na bok dla własnych "racji".
Oglądam internetową transmisję Mszy (tak, tak, to nie film, ale czasem lubię coś wyszperać na zasadzie "jak oni to robią"). Np. kiedyś przejrzałem wiele wile obecnych w sieci nagrań żeby zobaczyć jak wygląda potrójny krzyżyk przed odczytaniem Ewangelii. Ale nie o tym teraz. Więc oglądam Mszę, prywatna kaplica, poniedziałek 20.04, czas pandemii, odprawia biskup, wszyscy w zgodzie z przepisami prawa państwowego ... i nagle biskup improwizuje przy tekstach Mszy. A ja się pytam w sercu? Czy tak można? Czy tylko jemu (bo jest ordynariuszem) wolno? Czy mi też wolno? Czy tak się powinno? Czy to pogłębia czy spłyca zamysł modlitw mszalnych bez falbanek? Wyjątek czy zasada (że są takie a nie inne okoliczności aby postępować wbrew prawu, zwyczajowi - no chyba że zwyczaj jest już prawem, ale na to potrzeba wielu lat)? Czy zatem mogę, jak biskup, przerwać modlitwę z mszału i dopowiedzieć coś od siebie? Czy tylko mieć wyczucie okoliczności? Że Duch nakazał mu postąpić nie po linii prawa czy zwyczajowi. A czemu blokować natchnienie Ducha, aby zmienić prawo? Tu brakuje mi mądrości. Niby nic nie znaczący incydent. Biskup mówi teks modlitwy: "Prosimy Cię, nie zważaj na grzechy nasze, lecz na wiarę swojego Kościoła i zgodnie z Twoją wolą napełniaj go pokojem" - przerywa i zaczyna mówić - "Napełniaj pokojem Kościoły Wschodnie, Kościoły Prawosławne i ich patriarchów. Napełniaj pokojem kościoły powstałe z Reformacji, wspólnotę anglikańską, kościoły ewangeliczne. Wszystkie społeczności chrześcijańskie, które wzywają Twojego imienia, i odpowiedzialnych każdego z tych kościołów. Spraw, aby skończyły się nasze podziały" - i kończy modlitwę mszalną "i doprowadź do pełnej jedności". Intencja wydaje się być słuszna. Tylko czy jej realizacja aby na miejscu. Czy zwykłemu księdzu, który mam nad sobą biskupa, wolno mniej w sprawach liturgii, niż biskupowi który ma nad sobą papieża (tak, tak, to bardziej skomplikowane, jednak diecezje to nie autokefalie)? Może taka sama praktyka u zwykłego proboszcza będzie równie skuteczna. Czemu, gdy wiejski czy miejski proboszcz odmawia modlitwę "Wybaw nas, Panie, od zła wszelkiego i obdarz nasze czasy pokojem" - czyli wcześniejszą - nie powinien dodać w trakcie "wybaw nas od zła wszelkiego, od kłamstwa, zabójstw, aborcji, kradzieży, osądów ..." albo "obdarz nasze czasy pokojem, potrzebnym zdrowiem i radością, ...". Troszkę to ironiczne z moje strony, bo nikt mi na to pytanie nie odpowie. Mądrość ludowa dopowie echem "co wolno wojewodzie, to nie tobie ...".
Wyjątek czy zasada? W tym wypadku już zasada. Dla ciekawości włączam Msze z 25.04, przewijam w newralgiczny moment i ...przypuszczam, ze to literówka w mszale, bp sytuacja się powtarza, widać ten egzemplarz tak ma. Formuła identyczna jak z ta z 20.04 - więc musi być w mszale :) :) Podobnie 23.04, 22.04 - więcej nie sprawdzam. Transmisje niedługo znikną z sieci. Praktyka pozostanie? Szczegół czy nie? Ja uważam, że nawet coś małego, a mającego wpływ na całość ma znaczenie. Kiedyś prom kosmiczny miał katastrofę z powodu uszczelki, samolot się rozbił z powody niewłaściwych nitów, ... szczegół ma znaczenie. Bo kto w małej rzeczy jest wierny, ten w wielkiej wierny będzie. A kto daje przykład jest jakoś odpowiedzialny za postępowanie tych, którzy go naśladują. Czy tak należy rozumieć wierność Kościołowi czy naśladowanie Jezusa.
Mszy innego biskupa dla dzieci nie potrafię nawet ubrać słowa.
Cóż - to tylko przemyślenia szarego wikarego - bez tytułów kościelnych i naukowych. Obserwatora i zadawacza pytań.
O tempora, o mores! O tempora, o mores!
Ps. Podobno wspomniany biskup ma na tą wstawkę zgodę od papieża. Myślę, że to prawda. Szkoda, że ja nie mam znajomego kardynała w Rzymie, bo może podobną by mi załatwił.
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 166 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |