Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych -  osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r. 

"Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś zobaczymy twarzą w twarz: Teraz poznaję po części,  wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.  Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość" - 1Kor 13, 12-13.

  


W świecie ducha i ciała:

Moje zdania i uwagi ... 

         
     
         

"Jakby w zwierciadle" 

- moim okiem, czyli okazjonalne zamyślenie nad światem.

 

 

 

Na dobry początek nowego tygodnia - na mądre zakończenie upływającego ...

 

Zapraszam

 

 

 

 

Co ja tu robię? Głośno myślę, szukam, pytam, nie potępiam, nie pouczam z nosem w chmurach, słucham, zbieram, udostępniam, inspiruję, irytuję, zachwycam, zadziwiam, zawodzę. Daję się poznać, pozwalam oceniać. Przed tytułami naukowymi nie klękam, fascynuje mnie mądrość i świętość. Nie chcę być sławny, chcę być prawdziwy. Bloger więc ze mnie kiepski, bo nie chcę pracować na markę. Bez nazwiska, bez tytułów - jestem jaki jestem - jestem kim jestem. To czym żyję, to jak żyję. O tych, których spotykam. Dla tych, których nie widzę. Bez przepisów, bez przypisów. Poczytaj, jeśli chcesz. Pomódl się, jeśli możesz. Przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca (J 3, 29). Oblubieniec jest światłością świata. Kto idzie za Nim, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia (J 8, 12).

„Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię”.

 

Uwaga! Poniższe zamyślenia mogą zawierć śladowe ilości emocji lub zupełnie subiektywnych odczuć czy ocen pisanych niekiedy pod natchnieniem chwili. Autor nie ponosi odpowiedzialności za możliwe uszczerbki na psychice. Czytasz na własną odpowiedzialność. :)  Więcej  wyjaśnień w notce: "Dlaczego?". Non omnis moriar - Ad maiorem Dei gloriam.

O inspiracjach na drogach wiary

Chociaż wiem, że mało kto czyta moją stronę, to jednak mamy poniedziałek, a więc czas na notkę. Za nami, prowadzone przez Ruch Światło-Życie z naszej parafii, rekolekcje dla Liceum i Technikum. Czas inspirowania ku dobru, zaproszenie do ponownego doświadczenia spotkania z Jezusem. Czas świadectwa - tego z ekranu i z życia wspólnoty. Dla mnie osobiście była to okazja na odbycie własnych mini rekolekcji. Intensywny, ale owocny, czas Wielkiego Postu.

Dzień w prezencie

Raz na cztery lata dostajemy dodatkowy jeden dzień w prezencie - 29 luty :) i w związku z tym mini refleksja. Czy potrafię dobrze wykorzystać dar, jakim jest każdy następny dzień. Bo skoro jest wyjątkowy - a przecież każdy dzień może takim być - to czy potrafię go pięknie przeżyć. Aby nie myśleć o sobie źle? Po drugie - nasza wieczność będzie takim wyjątkowym dodatkowym wiecznym dniem - czy zatem żyję tak, żeby nie zagubić ścieżki do nieba? Po trzecie - "Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? (Mt 6,27)" - a skoro tak - to jak jest z intensywnością - czy czasem nie marnotrawię czasu i okazji do czynienia dobra?

Dziś w naszej parafii pierwszy dzień rekolekcji dla szkół średnich - i myśl dnia - "mam wartość - jestem dzieckiem Bożym - stad mam żyć pełnią życia, szukając jego sensu w Bogu".

Charyzmaty odłożone na półkę?

Duch Święty jest duszą Kościoła. Dzięki Jego obecności i działaniu Kościół żyje i rozwija się. Bez Jego pomocy nie jesteśmy w stanie wyznać, że Jezus jest Panem. To Duch Święty - jak przypomina KKK 799 - udziela charyzmatów, czyli darów udzielonych w celu budowania Kościoła, dla dobra ludzi oraz ze względu na potrzeby świata. Objawianiu się jednak charyzmatów towarzyszą różne reakcje. Od zachwytu podchodzącego pod fideizm aż po sceptycyzm graniczący z niewiarą.

Od jakiegoś czasu w Kościele uaktywniają się środowiska tradycjonalistyczne. O tym zjawisku napiszę przy innej okazji. Jednym z podnoszonych przez nie zagadnień jest obecny w Kościele nurt charyzmatyczny. Postrzegany jest jako atak na tradycję, bezrefleksyjne czerpanie ze wspólnot protestanckich, budowanie doświadczenia religijnego na nieuporządkowanych emocjach, czy wręcz sekciarstwo. Dodatkowo żywiołowość takich spotkań jest postrzegana jako wesołkowatość i odarcie z sacrum. Dziś mini refleksja właśnie w tym temacie.

14 i 15 lutego - nie tak myśli Bóg jak myśli człowiek

Pierwsze skojarzenie z dwoma datami: 14 lutego - dzień zakochanych, 15 lutego - dzień singla, tak przynajmniej trąbiły internetowe witryny. Nagle św. Faustyn stał się partonem singli. Ciekawe czy zainteresowany o tym wie. Oczywiście tego nie dowiemy się z martyrologium ale z TV. No bo jak ktoś już sobie wymyślił ten nieszczęsny dzień singla to musiał znaleźć patrona, no bo jak tak bez. A że akurat 15 wspominany jest ten święty - to mu się trafiło. I tak - jedni chcą świętować walentynki inni faustynki - czymkolwiek te ostatnie są. Pierwsi kupują róże i fiołki a drudzy hmmmm, kaktusy? palmy? rosiczki?

Dojrzałość

Myśl krótka: dojrzałość. Jak ją sobie można wyobrazić? Może tak. Człowiek niedojrzały to taki, który całe życie opiera się (podtrzymuje) na innych. Jest uzależniony od ich opinii i sądów. Boi się przeciwstawić aby nie stracić oparcia. Nie potrafi wziąć odpowiedzialności za innych. Traktuje ich jako zbyteczny balast zagrażający jego stabilności.

Człowiek dojrzały to taki, który opiera się na Jezusie, na Jego Słowie i obecności. Jednocześnie sam stając się oparciem dla innych. Bliźni nie jest dla niego balastem ale darem. Miarą bowiem dojrzałości jest prawdziwa miłość.

Tak więc warto zadać sobie pytanie. Gdzie szukam gwarancji i oparć? Czy opieram swoje życie na Jezusie? Czy wspieram bliźnich? Czy jestem odpowiedzialnym oparciem dla innych? A może dałem się powalić?  Niech Jezus ciebie podtrzymuje, byś nie był zwaloną kolumną.  Z Nim i w Nim dojrzewaj.

Pozdrawiam z ferii. W planach Kraków, Krościenko a jak Bóg pozwoli Wrocław i może Częstochowa.

I po kolędzie czyli wizycie duszpasterskiej

Dziś - po kilkunastu tygodniach - pierwszy dzień, kiedy wieczorem nie zakłam komży i stuły, nie opatulam się szczelnie szalikiem, nie zabieram zapasu obrazków i nie ruszam w nieznane na kolędowe odwiedziny. Tak sobie pomyślałem, że pięknym podsumowaniem tego czasu, oraz tym, o co chodzi z tą całą kolęda, jest stary obraz, który wisiał w centralnym miejscu w pewnym domu (zdjęcie obok). Na łódce siedzą przytuleni do siebie nowożeńcy zaś za sterem stoi błogosławiący im Jezus. Jest też wyraźnie widoczny modlitewnik/Pismo święte, co zapewne jest przypomnieniem, iż w tym rejsie nie może zabraknąć modlitwy.

zimno

Dziś nic nie napiszę - zmarzłem na kolędzie i lipa - może w tygodniu nadrobię a jak nie, to trudno - do następnego razu.

Głowa do góry

Dom postawiony na kominie jest zawsze atrakcyjniejszy niż ten zwyczajny, ale jak coś stoi na kominie, nie nadaje się do mieszkania. Cóż z tego, że jest odwiedzany, podziwiany, fotografowany, ... jak nie jest domem - miejscem wypełnionym miłością i troską. Jest atrakcją ale nie ostoją. Mówiąc zwyczajnie: z faktu, że coś postawimy na głowie, że niby będzie to atrakcyjniejsze, że zrobimy szoł i raban, nie wynika to, że będzie to z zasady dobre. Np. notorycznie czy tylko systematyczne naginanie przepisów liturgicznych pod płaszczykiem "dotarcia do współczesnego człowieka", nie zagwarantuje nam tego, że wypłynie z tego trwałe dobro.

-14 st. C

Samochody zamarzają. Ludzie opatuleni. Szczypie w nos i uszy. Ścisnęło mrozem. Tak z dnia na dzień poczuliśmy co to znaczy polski styczeń, choć mam nadzieję, że w tym roku i luty nas nie zawiedzie. Jestem dobrej myśli, bo w końcu - raz na jakiś czas - przydałaby się normalna zima. Trzeba wykorzystać przecież fakt posiadania super długiego szalika i mega ciepłej czapy i no i tych ciepłych rękawiczek.

Dzisiejszy wpis będzie zatem nie o tym, że zimno, bo to czuć. Chciałbym podzielić się mini myślą o życzliwości i oczekiwaniu.

Słowo staje się faktem!

Owocnego czasu spotkania z Panem!

Wierzący? Niepraktykujący?

Podczas wizyty duszpasterskiej wiele się dzieje. Różne są doświadczenia. Nie czas je teraz poruszać - postaram się je zebrać (tj. moje przemyślenia) w oddzielnej notce - teraz niestety padam. Ale ponieważ jest poniedziałek, to żeby nie było, że zabrakło notki.

Sytuacja z dzisiejszej kolędy. Jak można zobrazować wierzącego a nie praktykującego? Może tak. Na drzwiach wypisane "C+M+B 2015" więc śmiało dzwonię. Otwiera dziewczyna i trzymając telefon przy uchu patrzy na mnie (ja w komży i stule) i na cały głos krzyczy "O Boże nie!" i zatrzaskuje mi drzwi przed nosem. Mieszkający obok świadkowie jehowy tak łatwo by chyba ze mnie nie zrezygnowali. I tak sobie pomyślałem - spokojnie ścierając w międzyczasie kredę z jej drzwi -  hmmmm, w sumie to chyba wyznała wiarę w Boga - bo przecież mogła użyć innego słowa, powszechnie używanego przez młodzież na podobne momenty zaskoczenia. :) Dobrej nocy

Moc się budzi! O świętach w konwencji Star Wars.

Już niedługo rzeczywista Moc się przebudzi!

Proza życia a miłosierdzie i łaska

Jak to jest czasem z tym naszym byciem miłosiernym. Czasem może być to podobnie jak z bramą miłosierdzia w katedrze warszawskiej. Wczoraj wielkie i huczne otwarcie, ważne słowa, a dziś brama zamknięta bo przeciągi w katedrze. A co z tego, że przyszedł jeden zabłąkany pielgrzym. Dla większej pielgrzymki pewnie by otworzyli ale dla jednostki - po co? Mógł być wczoraj.  Jak wierny, to przyjdzie jeszcze raz, daleko nie ma - zawsze może pójść do kościoła opodal. Najbliższa brama miłosierdzia to tylko dwa przystanki autobusem, albo kawałek metrem. Zawsze może wybrać katedrę po drugiej stronie Wisły - tylko trzy przystanki tramwajem. A i do katedry polowej mozna dojść spacerkiem.  I tak praktyka wygrywa. Mam nadzieję, że w niedzielę Chrztu Pańskiego otworzą.

I my czasem w teorii jesteśmy super - jesteśmy gotowi naprawić cały świat - a wymiękamy, gdy konfrontujemy się z konkretnym człowiekiem. Bo zawsze da się znaleźć kogoś, na kogo można przerzucić obowiązek pomocy.

Dziś byłem na kolędzie w bardzo biednej części naszej parafii. To oczyszcza i daje do myślenia. Dlatego tak ważna jest wyobraźnia miłosierdzia i serce nieobojętne na biedę - również duchową. 

Miłosierdzie

W parafii trwają rekolekcje, wiec nie za dużo jest okazji przysiąść przy notce. Temat na czasie - miłosierdzie. Więc i tym w mojej notce. Łatwo bowiem  zapomnieć, że nie chodzi tu o teorię, ale o doświadczenie. Perykopa o miłosiernym samarytaninie, miłosiernym Ojcu, to nie teoria ale zaproszenie do praktyki. "Idź i ty czyń podobnie". Miłosierny Pan jest blisko grzesznika, jak lekarz blisko chorego. Przychodzi z lekarstwem, którym jest Jego miłość. Pytaniem jest tylko to, czy pozwolimy miłosierdziu Jego w nas zdziałać rzeczy wielkie? Bo nie chodzi o miłosierdzie według naszej miary, ale o takie które jest zawsze ponad stan. Bądźmy miłosierni jak miłosierny jest Ojciec. Bez Niego nie jesteśmy w stanie tego dokonać, ale z Nim i owszem.

Rok miłosierdzia został rozpoczęty, maraton wystartował, od nas zależy czy pozostaniemy na starcie czy dołączymy do wyścigu. Tu każdy wygrywa!

Początek

Adwent wystartował. Dziś pierwsze roraty i okazja do adwentowej modlitwy, choć szczególnym patronem dnia jest św. Andrzej. Nowy rok liturgiczny to okazja na nowy początek. U mnie jest to dodatkowo związane z tym, że wreszcie dostałem do ręki dekret mianujący mnie wikariuszem.  Nadchodzi nowe. Teraz tylko zostało jeszcze trochę spraw urzędowych i jestem na prostej. Dodatkowo w kościołach usłyszeliśmy czytania z nowych lekcjonarzy. Nadchodzi nowe - czy tylko lepsze? :) Jednak co najważniejsze, to możliwość takiego spojrzenia na tegoroczny adwent, że mogę zatrzymać się właśnie nad pięknem Słowa Bożego.

W mieszkanku zainstalowałem już duży krzyż a w widocznym miejscu umieściłem otwartą księgę Pisma Świętego. Na przeciw klęcznik. Jak mówi psalmista: jeśli domu Pan nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą (Ps 127). żeby zatem nie budować na próżno, lepiej skorzystać z rad najlepszego specjalisty od ludzkiego serca. Taki klęcznik to taka duchowa szkolna ławka, w której człowiek uczy się najważniejszej wiedzy, czyli jak kochać oraz zyskuje skarb, jakim jest mądrość. Podręcznikiem jest Biblia. Ćwiczenia to praktyka zapatrzenia się w krzyż.

 

Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->]

Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.

 

 

„Bonum est communicandum.”
 

"Dobrem należy się dzielić" (xtm) <><

Tak dla ŻYCIA

Aborcja to świadome morderstwo dokonane na niewinnym i bezbronnym CZŁOWIEKU !!!

#zaŻyciem #prolife #StopAborcji

Każde poczęte dziecko ma unikalny kod DNA!!! Tak mówi nauka i tak wychodzi w badaniach laboratoryjnych. Jest to zatem jego/jej (dziecka) ciało. Niech świat pozwoli im żyć, rosnąć, rozwijać się. TAK DLA ŻYCIA!

Nie dla prenatalnego mordowania niewinnych, nienarodzonych, dzieci!

Aborcja nie jest prawem człowieka, jest pozbawieniem niewinnego, nienarodzonego, człowieka jego najważniejszego prawa - prawa do życia.

[Życie człowieka od poczęcia do narodzin]

[Modlitwa do Matki Bożej z Guadalupe za nienarodzonych i ofiary aborcji]

[Duchowa Adopcja dziecka poczętego.]

Mój blog: "Jakby w zwierciadle" "W świecie ducha i ciała:
Moje zdania i uwagi".

Św. Tomasz Z Villanova OESA, Abp

„To, co poprzednie pokolenia uważały za święte, świętym pozostaje i wielkim także dla nas, przez co nie może być nagle zabronione czy wręcz uważane za szkodliwe. Skłania nas to do tego, byśmy zachowali i chronili bogactwa będące owocem wiary i modlitwy Kościoła i byśmy dali im odpowiednie dla nich miejsce”.

Benedykt XVI -> [www]

 

Pray for peace!

http://tmoch.net/jupgrade/images/grafika2020/Serce_Jezusa_ikona_.jpgNajświętsze Serce Pana Jezusa
- zmiłuj się nad nami

„Nie o zemstę, lecz o pamięć i prawdę wołają ofiary”.

#wołyń43pamietamy

Kromka Słowa!

Pontifex_pl

Śledź na bieżąco nauczanie papieskie na wiara.pl.
lub na *[Nauczanie papieskie]

U mnie odwiedź dział: papieska inspiracja.

 -> [Modlitwa za papieża ] 

Transmisja na żywo z Watykanu: https://www.youtube.com/watch?v=J6MqpK91bEA

Papieski twitter

Świętość nie oznacza robienia nadzwyczajnych rzeczy, ale jest robieniem tych zwyczajnych z miłością i wiarą. Holiness doesn’t mean doing extraordinary things, but doing ordinary things with love and faith. (5.12.2013), BXVI


Pan mój i Bóg mój

Mój manifest duchowy
Elizeusz

www: Elizeusz.pl

Katecheza przedchrzcielna:
-> konferencje, kto może być chrzestnym?, potrzebne dokumenty.

Święta Trójca w Błoniu

 Parafia Świętej Trójcy w Błoniu
www: parafia-blonie.com.pl

ul. Jana Pawła II 5
05-870 Błonie

FB: Parafianie - Parafia św Trójcy w Błoniu

"Cum Deo plus possum.
Deo adiuvante plus possum.
Cum Deo omnia possum.
Omnia possum in eo qui me confortat." 


„Z Bogiem mogę więcej.
Z pomocą Boga mogę więcej.
Z Bogiem mogę wszystko.
Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.” 

     

Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :)  Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. 

     
   
    Copyright © 2026 Jezus jest Panem! Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001 r.