Eucharystia to sakrament miłości.

 Musimy wyzwalać się z dziedzictwa nienawiści i egoizmu, bo Eucharystia to sakrament miłości Boga do człowieka i człowieka do Boga, a równocześnie jest to sakrament miłości człowieka do człowieka, sakrament, który tworzy wspólnotę. Musimy więc wciąż przezwyciężać w sobie to widzenie świata, które towarzyszy dziejom człowieka od początku, widzenie takie, "jakby Bóg nie istniał" - jakby "nie był Miłością". Słowa z Księgi Rodzaju: "Będziecie jako bogowie" (por. 3,5) łączą się z zaprzeczeniem prawdy o Bogu, który jest Miłością. Łączą się z postawieniem Stwórcy w stan podejrzenia ze stron: stworzeń, w stan oskarżenia. Jak bliscy bywamy tej pokusy ... 

Jak łatwo zapominamy, że wszystko jest darem (por. 1 Kor 4, 7). Również i to, co człowiek uważa za dzieło swego geniuszu, również to - u korzenia - jest darem. A nawet cierpienie - gdy spojrzeć na nie przez pryzmat Chrystusowej tajemnicy Odkupienia przez Krzyż - nawet cierpienie nabiera wartości daru, poprzez który "dopełniamy" odkupieńczej ofiary Syna Bożego. 

Wielu ludzi dziś żyje na progu frustracji wywołanych różnymi okolicznościami współczesnej egzystencji - nie tylko zresztą tu, na tej utrudzonej, doświadczonej ziemi - ale także i w klimacie komfortu i użycia, znamiennych dla krajów "postępu" technicznego. Frustracja to poczucie bezsensu życia. Czy jest wyjście z tego stanu ducha? Czy jest dla człowieka jakaś droga? Drogą jest właśnie Ten, który "umiłował do końca". Drogą jest Eucharystia - sakrament tej miłości. 

Niech Maryja, Matka Kościoła, najbardziej "wrażliwy" świadek tej Chrystusowej miłości aż do końca, pomoże nam wszystkim, drodzy bracia i siostry, wyjść z bezdroży, z manowców, ku którym nieraz zmierza nasze ziemskie bytowanie - niech nam pomoże stanąć przy Tym, który jest Drogą! Jest Drogą, Prawdą i Życiem (por. J 14, 6). Jezus Chrystus: Odkupiciel człowieka. Jezus Chrystus: Eucharystia. 

Jan Paweł II, Warszawa, 8 czerwca 1987