Hymn wieczorny.
Ciebie teraz uwielbiamy,
mój Chrystusie, Słowo Boże,
Światło Światła bez początku,
Ducha Bożego szafarzu;w jednego Bóstwa chwałę
skupiający światła blaski
potrójnego, jako Trójca
Przenajświętsza, Bóg jedyny.Tyś rozproszył ciemność, aby
stworzyć wszystko we światłości
i niestałą materię
ukształtować w świata ładzie [...]Ty światłami nieb sklepienie
rozjaśniłeś; nocy, dniowi [...]
rozkazałeś ustępować
i w braterstwie, i w przyjaźni.Dniem kres położyłeś pracom
ciała wielce strudzonego,
nocą budzisz nas do dzieła
i czynności miłych Tobie,byśmy ciemność opuściwszy,
do dnia spieszyli jasnego,
dnia, którego już noc straszna
nigdy żadna nie rozwiąże.Ty więc spuść na me powieki
lekki sen, by język długo
nie przestawał Cię wychwalać
z aniołami na przemiany.
Z Tobą niechaj moje łoże
zbożnych myśli mi doświadcza,
a noc żadnych brudów za dnia
popełnionych nie skaża.Niech nie mącą snu mojego
czcze igraszki nocnych cieni,
lecz niech umysł, i bez ciała,
do Ciebie przemawia, Boże!Tak do Ojca, jak do Syna,
oraz do Ducha Świętego,
Jego chwała, cześć i władza
Niech na wieki wieków słynie.
Św. Grzegorz z Nazjanzu.