"Nikt nie może was powstrzymywać od głoszenia Ewangelii, bo wszyscy jej potrzebujemy, aby dobrze żyć i być szczęśliwym. (...) Bóg jest większy od naszej przeciętności, dajmy się Mu przyciągnąć! Zaufajmy Jego Opatrzności” – Leon XIV, 17 czerwca 2025r.
Uwaga: praktycznie cały sierpień jestem na urlopie, czyli w rozjazdach (Garwolin, Kraków, Kalwaria Zebrzydowska, Stryszawa, Ochotnica Dolna, ...). Na stronie pojawiać się będą wyłącznie szablonowe notki (wcześniej przygotowane). Nie będę nagrywał moich kazań ani umieszczał rozważań. Blog też z racji technicznych będzie zamrożony - na urlopie nie mam za bardzo dostępu do komputera i internetu, nie wszędzie mogę zabrać (komp ma już swoje lata), a dodawanie notek przez telefon jest kłopotliwe.
Kontakt ze mną może być utrudniony. W tym roku dodatkowo jeszcze przeprowadzka na nową parafię. Polecam się modlitwie.
Obowiązki na nowej parafii pw. Trójcy Świętej w Błoniu obejmuję 26 sierpnia 2026r.
"Byłem zwyczajnym księdzem z Wołynia, powiedzmy Stanisław. Nie byłem sam [Duchowni – wołyńscy męczennicy]. W czym wyraża się moja zwyczajność? Nie różnię się od innych księży z innych części Polski. Z tą samą miłością podchodzą do ołtarza. Z tą samą nadzieją modlę się. Z tą samą wiarą klękam przed Najświętszym Sakramentem. Zabito mnie bom Polak. Zabito, kiedym szedł do chorego. Zabito podczas sprawowania Mszy. Zamęczono z niewyobrażalnym okrucieństwem. Demony z widłami, siekierami bluźnierczo zawierzonymi Bogu przez Judaszy greckokatolicki jak ks. Kozak czy ks. Gugała. Nie byłem jedyny. Zabity za sutannę, za Jezusa uwielbianego polskimi zgłoskami. Uciszony, żebym nie mówił. Dziś zapomniano o mnie. Nie mam swojego grobu. Dzielę braterstwo z moimi współbraćmi z Palmir, Katynia. Dla mnie zabrakło pomników. Dla mnie zabrakło krzyża na grobie. Choć jestem męczennikiem, męczeństwo moje parzy w język. O męczeństwie moim "nie dobra mówić". O proces beatyfikacyjny "nie dobra się starać". Nie przywoła mej osoby ni kardynał ni biskup. Polityk każe "ważyć słowa". A myśmy bracia z męczeństwie z mordowanymi przez SS, NKWD, my mordowani przez UPA. I nam należne ołtarze. Nie nam samym, bo myśmy już u Boga, ale wam, byście pamiętali.
Mój kościół w ruinie. Niemy świadek niedzieli, gdy Kain przelał krew swojego brata. A ta woła do Boga o sprawiedliwość. I wołać będzie. Wołać razem z kamieniami. Ludzkie ręce powinny nieść pomoc nie śmierć. Młotki, siekiery, widły … z narzędzi pracy stają się narzędziem zbrodni. Moi parafianie w zapieczętowanych pogardą dołach śmierci. Oprawcy zatoczyli kamień zapomnienia. Byłem wierny, byłem z nimi. Pasterz oddaje swoje życie za owce.
Jak Bobola wołam dziś do sumień. Wołam do serc. Wołam z mojego zapomnienia. Wołam z mojego bezimiennego dołu śmierci. Wołam moim rozczłonkowanym ciałem. Wołam z kobietami, starcami i dziećmi. Z dziećmi. Z dziećmi. Prawdy, prawdy, prawdy! Prawdy, która wyzwoli miłość. Szczerego "zgrzeszyliśmy my i nasi przodkowie" ze strony oprawców i ich spadkobierców. Odrzucenia rasistowskiej i pełniej nienawiści ideologii nazistowskiej. Tego niegodnego człowieczeństwa bluźnierstwa wobec Boga. Requiescat in pace nad naszymi grobami.
Ja wołyński biskup Stanisław. Ja wołyński Popiełuszko. Ja wołyński Kolbe. Ja wołyński Jozafat.
Bóg pamięta!
Ty też pamiętaj!".
|
|
Prośba! :) Zbieram i kolekcjonuję [->] stare modlitewniki (sprzed II Soboru Watykańskiego) [- Modlitewnik ->]. Lubię się z nich modlić. Warto do nich sięgać. [->] Masz taki i nie wiesz co z nim zrobić? Jeśli chcesz, aby modlitewnik trafił w dobre ręce, albo chcesz sprawić mi radość, to skontaktuj się ze mną i zwyczajnie przyślij mi go. :) Będę bardzo wdzięczy. A dodatkowo zawartość modlitewnika wzbogaci mój dział modlitw na stronie i może ktoś jeszcze skorzysta.
|

Profil katolickich duchownych.
więcej w zakładce: "Kapłaństwo" oraz "Strony i blogi księży".
Odwiedza nas 42 gości oraz 0 użytkowników.
|
Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania materiałów znajdujących się na tmoch.net (szczególnie autorskich grafik i fotografii) bez zgody właściciela witryny. Niniejsza witryna jest w ciągłym rozwoju; strony są dodawane, modyfikowane i... czasami niektóre usuwane. Czasem pozwalam sobie modyfikować, poprawiać bądź uaktualniać już istniejące notki. Taki już jestem :) Aby wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę "wsparcie" [->]. |
|||||||
| |