Jan Brzechwa

"WIECZÓR"

 

Usypiają ludzkie dzieje
Zmierzchem byle jakim
Wieczór w niebie wilgotnieje
Pachnąc tatarakiem.

Aniołowie młodym gajom
Rozczesują liście,
Wszyscy święci przebierają
Różańce perliście.

A to tylko gwiazdy pierwsze
Świtają w błękitach -
Bóg o ludziach pisze wiersze,
Których nikt nie czyta.