Leopold Staff
"O SŁODYCZY CIERPIENIA"
Zakwitnij mi łagodną dobrocią pogody,
O, cicha duszo moja, i raduj się w Panu,
Żeś gościem jest wybranym na cierpienia gody.Pokój opuszczonemu mych barłogów sianu,
Kuli, co me zmęczenie pod ramiona trzyma,
I tym, co wzgardę niosą dla mego łachmanu.Kto idzie w szczyt, na stromą drogę się nie zżyma ...
Bez męki pól i ramion skąd by słodycz w chlebie?
Najtkliwszą jest opieką wiośnie sroga zima ...Jeno cierpieniem twardym w dojrzewań potrzebie
Pracuje duch ... Od dłuta cierpi kruszcu bryła ...
Że żniw jest ojcem - wszelki ból miłuje siebie ...Ból to radość, co jeszcze twarzy nie odkryła,
Wesele, co dopiero staje się, dojrzewa ...
Cierpkim sokiem jabłeczna słodycz niegdyś byłaA słodka, złota jesień czeka wszystkie drzewa ...