Papieski twitter

Strzeżmy Chrystusa w naszym życiu, troszczmy się jedni o drugich, z miłością chrońmy dzieło stworzenia. Let us keep a place for Christ in our lives, let us care for one another and let us be loving custodians of creation. (19.03.2013)

Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie.

Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,8-13)

Czym jest Ruch "Światło-Życie"?

stat4u

Odsłon : 344301

 

 

ps. Tu powstaje nowa wersja strony. :D

Planowany czas oddania: po wakacjach -
- choć bardziej prawdopodobne Nowy Rok 2015.

Rekolekcje "WILKI DWA" 2013 - o. Szustak, Litza (nagrania + bonus)

Wielu z  pewnością słyszało już o dwóch wilkach, które w tegorocznym adwencie będą krążyć po internecie. "WILKI DWA". Internetowe rekolekcje adwentowe głoszone przez: Roberta "Litza" Friedricha i o. Adama Szustaka OP. Kolejne odcinki pojawiają się w każdą niedzielę, wtorek i czwartek na profilach Facebookowych: Stacja7.pl i Langusta na palmie lub na stronach: www.stacja7.pl - www.langustanapalmie.pl. Rekolekcje, o walce, którą dobry i zły wilk prowadzą o każdego z nas i w każdym z nas, prowadzące do zaproszenia Dobrego Wilka, żeby wkroczył w nasze życie i pokonał złego wilka. Ale nie wystarczy tylko wysłuchać rekolekcji. Trzeba zacząć zmieniać swoje życie. Poniżej poszczególne zadania, z którymi warto się zmierzyć: http://www.stacja7.pl/article/1978/Wilki+dwa.+Zadania/50.

 

 

Zaproszenie (INTRO)

 

 

Odcinek 1: Kłamstwo

Piękno utraconego Raju i wilk kłamca.

 

Aż mi sobie trudno wyobrazić co to musiał być za ogród, jak on musiał wyglądać. To co jest opisane w Księdze Rodzaju, jest oczywiście tylko obrazem. To przedstawia jakieś niewiarygodne piękno, w którym człowiek był stworzony. Wszystko, co sobie zamarzył, wszystko co chciał, każde piękno, którego mógł zapragnąć, było na wyciągnięcie ręki. - mówi o. Adam Szustak OP.

Robert "Litza" Friedrich: Kłamstwo. Jestem nieomylny. Jestem wyjątkowy, pod tym względem, że macie mnie słuchać i ja mam zawsze rację. Ja jestem ten, który wie, co jest co. No i to jest właśnie problem. Kłamstwo przychodzi i truje człowieka w taki perfidny sposób, podobnie jak pochlebstwo. Na początku wydaje się, że nic takiego, nawet przyjemnie, miło, a na końcu konsekwencje są takie, że pociąga za sobą lawinę tych kłamstw i jak lawina dusi człowieka, to tak samo człowiek - ja się duszę po prostu. Mówię: człowiek, człowiek, żeby uciec od tej odpowiedzialności, ale to mówię o sobie.


 

 

Odcinek 2: Wystarczy

Potop, czyli samotny wśród swoich. O tym, że nawet minimum dobra jakie jest w Twoim życiu, wystarczy żeby Pan mógł zbudować nowy świat - tak jak za dni Noego. Bogu wystarczy, że masz w sobie choćby maleńki "punkcik" dobra. Potrzeba tylko zagryźć tego złego wilka!

„Potop to taki obraz świata, w którym nie ma już, poza Noem, poza jego rodziną,
ani skrawka dobrych intencji, ani skrawka czegoś, co warto by ocalić”.

 

To musiała być niewiarygodna samotność. Na całym świecie, pogrążonym w grzechu i w złu, był jedynym człowiekiem, który słyszał głos Pana Boga, jedynym człowiekiem, który nagle, na suchym lądzie, nie wiadomo po co i dlaczego, zaczął budować arkę. Przypuszczam, że mógł się czuć całkowicie opuszczony, nie tylko przez ludzi z zewnątrz, ale też cała rodzina długo go nie rozumiała. A potem spotkała go jeszcze większa samotność – mówi o. Adam Szustak.

Robert "Litza" Friedrich: W swoim życiu przeżyłem kilka podtopień delikatnych, kiedy ledwo wystawałem ponad wodę i miałem jeszcze siłę oddychać. Kiedy miałem 13 lat i ojciec odszedł, zostaliśmy sami z siostrą i z matką. Kiedy mnie wyrzucili ze szkoły, bo jako 15-latek trafiłem zupełnie przypadkowo, ale nie bez powodu, na izbę wytrzeźwień. Ale chyba największy potop, jaki w życiu przeżyłem, kiedy zalało mi całe moje plany i całe moje życie, to był moment odejścia z Acid Drinkers i z KnŻ. Myślałem, że to już jest koniec, już nie będę mógł się realizować - swojej wizji, swojej muzyki. Zatopiło się wszystko i nie widziałem w tym żadnego dobra.


 

 

Odcinek 3: Niemożliwe

Historia Abrahama - "Niemożliwe jest możliwe" - kto to jest człowiek wierzący.

„Jeśli mamy być ludźmi wierzącymi, to trzeba przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie:
co to znaczy być wierzącym?”

 

Dla mnie być wierzącym nie oznacza, że człowiek przyjmuje bez wahania i bez krytyki wszystkie prawdy wiary, o wszystkim wszystko wie, nie ma wątpliwości, nic nie budzi w nim powątpiewania. Dla mnie człowiek wiary to ktoś, kto wierzy w to, że niemożliwe może się stać. To jest taki człowiek, który kiedy jest przekonany, że nic się nie da zmienić, nie da się zrobić, nie da się naprawić, wzbudza w sobie takie przekonanie: ja rzeczywiście może nie potrafię, ale Ty, Boże, potrafisz. Dlatego, że Ty jesteś Panem rzeczy niemożliwych – mówi o. Adam Szustak.

Robert "Litza" Friedrich: Pamiętam jak mi było trudno, kiedy podczas poważnej rozmowy z moimi dziećmi (wtedy najmłodszy syn, Urban, miał siedem lat), gdy słuchaliśmy "Wilki dwa", zapytałem go: „No i co, Urbanek, myślisz o tych wilkach? Widziałeś gdzieś w życiu złego i dobrego wilka?”. I on mi powiedział taką rzecz, która po ludzku była niemożliwa do zaakceptowania. Mówi: "Tak, tato, widziałem. Ty jesteś ten, który dokarmia złego wilka, a Hans to jest ten, co dokarmia dobrego wilka". Załamka totalna. Własne dziecko mi takie rzeczy mówi. Czas się nawrócić. Czas dla mnie zacząć się poważnie nawracać, żeby mój syn mógł kiedyś powiedzieć: "Tato, dobry wilk w Tobie wygrał".


 

 

Odcinek 4: Obrońca

Historia Abrahama - spróbuj zobaczyć, kim jest Lot w Twoim życiu?

„Każdy z nas prawdopodobnie ma obok siebie kogoś, kogo mógłby nazwać Lotem,
kogoś, kto zamieszkał w Sodomie, kogoś, kto nas skrzywdził,
kto sam się stoczył i kto jest niewart jakiegokolwiek dobra”.

 

Kiedy patrzymy na kogoś obok nas, szczególnie jeżeli jest to ktoś bliski, kogoś, kto osuwa się w jakąś głupotę, jakiś grzech, w jakieś nieszczęście, w coś, co sam sobie zgotował, zazwyczaj do pewnego czasu potrafimy jakoś z nim być, wspierać go. Myślę jednak, że większość z nas ma taką granicę, którą jeżeli ten ktoś przekroczy, to wtedy odchodzimy. Potępiamy, odcinamy się, jesteśmy tak zranieni, że nie dajemy komuś szans. (...) Bardzo trudno wtedy kochać, strasznie trudno wtedy okazać czułość, miłość, troskę, bardzo trudno się zaangażować. Wtedy wchodzi zły wilk, wilk, który mówi: "potęp!", który mówi: "odrzuć!", który mówi: "nie wstawiaj się!". To jest bardzo potężny wilk – mówi o. Adam Szustak.

Robert „Litza” Friedrich: Jest dla mnie tajemnicą, jak to się stało, że jestem dzisiaj w tym miejscu i mogę mówić o swoich doświadczeniach Boga w życiu. Pamiętam, jeszcze niedawno - 25 lat temu, gdzieś po starym mieście włóczyłem się z całą załogą, szukając taniego napitku, szukając jakiejś zadymy, a może przyjdą chłopaki z osiedla i będziemy się bili... Jakby spojrzeć na mnie wtedy, to nie ma w co inwestować i nie ma nadziei dla takiego człowieka, on na pewno źle skończy. I zastanawiam się, czy przypadkiem nie była jakaś babcinka, która przechodziła, może ją jakoś zbeształem, która się za mnie wstawiła do Najwyższego i modliła się za mnie. Widziała jakiegoś takiego z długimi włosami w poszarpanych spodniach - "za niego będę się modliła". I musiał ktoś mnie wziąć pod opiekę...

 

 

 

Odcinek 5: Piekło samotności

Samotność, czyli... piekło na ziemi. Nie trwaj w nim!

„Jest taki moment, kiedy człowiek wie, że nikt w niego nie wierzy, że wszystkie miłości,
które ma - kończą się, że ci, którzy powinni wspierać - nie wierzą w niego,
więc pozostaje tylko jedno - powiesić sobie sznur na jakiejś belce i zakończyć życie”.

 

Kiedy człowiek jest samotny, nikogo nie ma dookoła, oczywiście jest to straszliwe. Ale myślę, że znacznie gorzej jest wtedy, kiedy obok są ludzie, i to ludzie bliscy, jak rodzice, jak ci, którzy powinni kochać, ale zachowują się i funkcjonują tak, jakby nas nie było. To jest najgorszy rodzaj samotności, samotności pośród ludzi. (…) Myślę, że to jest jeden z najgroźniejszych wilków, jakie w ogóle kiedykolwiek chodziły po tej ziemi. Poczucie totalnego osamotnienia. Mówią niektórzy, że na tym będzie polegało piekło, że to nie jest stan jakiegoś cierpienia albo jakiegokolwiek innego bólu, tylko to taki moment, kiedy człowiek jest w totalnej pustce, gdzie nie ma nikogo, jest pogrążony w niczym, jest sam, a bardzo możliwe, że widzi tych wszystkich, którzy gdzieś tam są szczęśliwi – mówi o. Adam Szustak.

Robert „Litza” Friedrich: Od wielu lat zmagam się z depresją, z chorobą. Wcześniej... chyba nie przesadzę jak przejaskrawię trochę i powiem, że kiedyś, może z lęku, ale gardziłem takimi ludźmi, bojąc się ich, gardziłem takimi ludźmi, którzy mają depresję, nerwicę, dopóki sam jej nie doświadczyłem. Przyszła jako walka dwóch wilków - złego i dobrego, kiedy widziałem, że Dobry Wilk po prostu nie ma szans, że zły wilk cały czas dominuje. Był okres kilku lat, kiedy brałem leki, żeby nie zwariować. Wtedy zacząłem doceniać walkę tych ludzi, których znałem wcześniej, którzy zmagali się z depresją, smutkiem i samotnością. Dni w depresji są bardzo często takie, że leżysz w łóżku sam, nie możesz z nikim rozmawiać, bo z nikim się nie możesz tym cierpieniem, tym piekłem podzielić.

 

 

 

Odcinek 6: Potrafisz?

Potrafisz powiedzieć: Panie Boże, to Ty dasz radę? Opowieść o Gedeonie.

„Historia Gedeona to sytuacja, kiedy Pan Bóg patrząc na nic, widzi bardzo wiele.
To historia Boga, który widzi inaczej, niż widzą ludzie”.

 

Zły wilk, który nam wmawia, że niewiele w nas jest, posługuje się zazwyczaj dosyć podstępną taktyką. Próbuje nas przekonać, że my po prostu sami w sobie mamy coś niezwykłego i potem nas tym rozczarowuje. Na tym polega nasze skupienie się na sobie, kiedy próbujemy sobie wmówić: "Co prawda jestem nikim, ale potrafię! Dam sobie radę. Sam sobie absolutnie poradzę". On wie, że się rozczarujemy. Dobry Wilk to nie jest wilk, który mówi: "Uwierz w siebie". To jest wilk, który mówi: "Uwierz we mnie, że ja w tobie potrafię" – mówi o. Adam Szustak.

Robert „Litza” Friedrich: Jak ja lubię polegać na własnych siłach. Tylko strasznie nie lubię potem cierpieć i lizać ran tego lubienia, kiedy polegam tylko na sobie. A ile razy kradnę chwałę Najwyższemu Bogu, który pomaga mi pewne rzeczy dokonać, pewne rzeczy zrobić, i wydaje mi się, że to jest o moich własnych siłach. Cholernie mi się podoba przypowieść o Gedeonie, który rusza do walki z 10 tysiącami wojska i Bóg do niego mówi: "Za dużo was tu jest". I potem: "Niech ci, co się boją, idą do domu". (…) Zostało ich trzystu. Czyli niemożliwe, żeby wygrać. I w swoim życiu też widziałem takie sytuacje, że żebym nie miał wątpliwości, kto jest powodem zwycięstwa, zostaję z niczym na starcie.


 

 

 

Odcinek 7: Na nowo.

Postać Hioba i pytanie o cierpienie.

Czy cierpienie ma sens? O tym jak zobaczyć własne życie na nowo.

„Może spotyka cię jakieś nieszczęście, może masz trudną osobę w rodzinie, którą ciężko jest kochać,
może ktoś cię opuścił, rozsypało ci się małżeństwo, może jesteś w związku, w którym już nie ma miłości.
(...) A może Pan Bóg cię uczy kochać?”.

 

Czasem cierpienie bierze się właśnie stąd, że mamy za małe serce, że trzeba je uzdrowić, trzeba nas nauczyć kochać. I to cierpienie, oczywiście nie zesłane przez Pana Boga, ale wykorzystane przez Niego, jest właśnie po to. To jest cierpienie, którego pewnie by nie było, gdybyśmy kochali bardziej, gdybyśmy nie byli egoistami, gdybyśmy sami na swoją głowę nie ściągali tego cierpienia. Ono potem jest lekarstwem, które ma nas nauczyć czegoś nowego – mówi o. Adam Szustak.

Robert „Litza” Friedrich: Pamiętam, jak bardzo zbuntowany byłem po wyjściu ze szpitala i mówiłem: skoro jest Bóg, to dlaczego dopuścił do takiego cierpienia? Nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem, nikogo nie zgwałciłem. Czułem się jak skopany ogródek. A taki skopany ogródek jest właśnie dobry, żeby coś zasiać. Wtedy trafiłem na katechezy, które mówiły m. in. o Hiobie i to był podatny grunt. Zobaczyłem w tej historii swoją, zobaczyłem historię Hioba, który już nie zna Boga tylko w teorii, ale doświadczył cierpienia. Kiedy widzę jak człowiek cierpi, nie zazdroszczę mu, ale wiem, że z tego na pewno wypłynie jakieś dobro.

 

 

 

Odcinek 8: Pożądanie.

Postać Dawida i korzenie jego grzechu.

Masz problem z nieczystością? Męczy Cię grzeszne pożądanie?
Bez pomocy dobrego wilka sobie nie poradzisz!

"W historii Dawida widać, że pożądanie jest grzechem,
który doprowadza do śmierci, który sprawia,
że to, co jest najpiękniejsze wokół nas, inni ludzie, giną."

 

Zły duch, zły wilk zawsze wykorzystuje nasze słabości. Grzech pożądania, grzech nieczystości nie rodzi się znikąd. On się rodzi z lenistwa, on się rodzi z obżarstwa, on się rodzi z nudy, z takiego bezsensu życia, z jakiejś potrzeby, żeby cokolwiek się stało. To jest wilk, który jest niezwykle sprytny. On nas nie zaatakuje w jakiś bardzo perwersyjny sposób dlatego, że wie, że coś takiego byśmy odrzucili. On zawsze poszuka czegoś delikatnego. Jeżeli masz jakiekolwiek problemy z tym wilkiem, wilkiem pożądania i nieczystości, to poszukaj początków, zobacz gdzie to się u ciebie zaczyna, w jaki sposób ten wilk próbuje się „wsączyć” z tym pożądaniem - mówi o. Adam Szustak.

Robert "Litza" Friedrich: Chrześcijanie mają „trzy ołtarze”. Pierwszy z nich to ołtarz, gdzie sprawuje się Eucharystię, gdzie Chrystus składa się w ofierze. Drugi ołtarz to jest stół - tak często go brakuje w naszych domach - u mnie wiele lat go brakowało. Normalny stół, na którym się je obiady, ale też leży Pismo Święte, które można czytać z dziećmi i rozmawiać na tematy wiary. I jest trzeci ołtarz, chyba najtrudniejszy - ołtarz celebracji sakramentu małżeństwa. Może to trudne słowa, bo dzisiaj różnie się o tym mówi, ale sypialnia, ta świątynia miłości i ten ołtarz małżeńskiego łoża są bardzo istotne, a często zaniedbywane. Przez to mogą się rodzić np. brak jedności, brak miłości, takiej głębokiej miłości. Kiedy służę pożądliwościom, przegrywam na każdym z tych obszarów. I trudno się do tego przyznać.

 

 

Odcinek 9: Dramat?

Maryja i Józef. O konsekwencjach wyborów.

Czy Bóg schrzani Ci życie? Nie - Bóg jest zawsze po twojej stronie - On ocala.

„Spróbuj dzisiaj nie słuchać złego wilka, który mówi: Pan Bóg ci schrzani życie.
Spróbuj posłuchać Dobrego Wilka, który mówi: Jeśli mu zaufasz, doprowadzi Cię do niezwykłego szczęścia”.

 

Zły wilk to jest taki, który przychodzi i mówi nam: "Jeśli Panu Bogu zaufasz, jeśli z Nim będziesz, jeśli posłuchasz Jego rad i rzeczywiście przyjmiesz Jego wskazania na życie, to On ci je po prostu skwasi. Nie ma szans, żebyś żył szczęśliwie z Panem Bogiem. Jak będziesz katolikiem, to będziesz żył smutno, będziesz żył w nieszczęściu, wszystkie przyjemności będą ci zabrane, a nawet jak ci się uda jakąś przyjemność zyskać, to potem się będziesz musiał z niej wyspowiadać. Jak pójdziesz za Panem Bogiem, to na pewno nie osiągniesz szczęścia". (…) Strasznie potężny jest ten wilk, bo on może człowieka od Pana Boga oderwać, on może człowiekowi wmówić: "nie warto, zbuduj sobie szczęście tak, jak ty tego chcesz" – mówi o. Adam Szustak.

Robert „Litza” Friedrich: Czym moje życie? To jest to, co ja bym chciał robić, co bym chciał mieć, co bym chciał słyszeć, co bym chciał zwiedzić, gdzie bym sobie chciał odpocząć. A tu nie. A tu przychodzi żona i pomaga tego nie mieć. Śmierć codziennie. Ale też zmartwychwstanie, bo na końcu okazuje się, że jestem bardziej szczęśliwy, kiedy żyję dla niej, niż kiedy żyję dla siebie. Tragedia z jednej strony, bo umarło to, co planowałem; tragedia, bo umiera moje patrzenie na świat, umiera moje "ja". Gdzieś czytałem, że "Ja" to jest najbardziej popularne imię demona. Umiera to "ja", umiera ten wilk–egoista i zaczyna żyć ten wilk, który chce żyć dla drugiego, który ma pokój. Kiedy żyję dla nich - dla rodziny, dla żony - żyję naprawdę, żyję w pokoju.

 

 

 

Odcinek 10 (ostatni): Jestem.

Dlaczego tak Bóg zdecydował się przyjść na świat.

„Możliwe, że słyszałeś kilka mocnych odcinków rekolekcji, bardzo cię dotykających,
i tak naprawdę nic z tego nie zostało”.

 

Pan Bóg wszystko, co robi, robi dlatego, że chce. Zrobił tak, jak postanowił. Jakie w takim razie jest Jego przyjście? Dlaczego Pan Jezus w taki sposób zdecydował się przyjść na świat? Sądzę, że Jego ulubionym sposobem działania jest zwyczajność i codzienność. Pan Jezus bardzo lubi przychodzić w niepozornych sytuacjach - takich sytuacjach, które znamy, które nie są nadzwyczajne. Czasem oczywiście można usłyszeć o tym, że ktoś się nawrócił w bardzo dramatycznych okolicznościach. To prawda. Ale ja mam takie przekonanie, że On zazwyczaj przychodzi tak po prostu. Nasz błąd polega na tym, że my ciągle czekamy aż wydarzy się coś nadzwyczajnego, aż Pan Bóg zrobi jakieś widowisko, aż Pan Bóg nas spektakularnie zaskoczy. (...) Dobry Wilk, w którego wierzymy, który za chwileczkę ma się narodzić, to jest Dobry Wilk sytuacji niepozornych mówi o. Adam Szustak.

Robert „Litza” Friedrich: Rodzi się Zbawiciel świata, Król królów. Inni królowie już drżą. Tymczasem On się rodzi w stajni... w chlewie, gdzie zwierzęta robiły pod siebie, nie pachniało ładnie, nie było super warunków do porodu. Nikt ich nie przyjął, nie wiadomo z jakiego powodu. Ja słyszałem, że ich nie przyjęli, bo był spis ludności, były przepełnione hotele. A ja widzę, że to była mała miejscowość, mieścinka, gdzie wszyscy wiedzieli, że Józef sobie wziął tę Maryję, która stała się brzemienną nie za jego sprawą. Pewnie miał chłopak z tego powodu problemy różne i może nie chcieli ich wpuścić, bo nie wiadomo, o co u nich tam chodziło... i rodzi się Wybawiciel w stajence.

 

 

 

Odcinek 11 (epilog): Wilk Jeden.

 

Chcielibyśmy Wam bardzo życzyć, żebyście tych narodzin naprawdę doznali, żebyście doznali tego zwycięstwa, które On przynosi, wszystkie złe wilki, których pewnie macie mnóstwo, wszystkie te złe wilki, których my mamy całe stada, żeby dzisiaj spotkały tego jednego Dobrego Wilka, tego który potrafi wygrać, tego, który jest Wilkiem  pełnym pokory i cichości, ale to tylko pozornie jest słabe. To jest Wilk, który naprawdę  chce odnieść zwycięstwo. I bardzo wam życzymy, żebyście dzisiaj tego wieczoru i potem przez całe wasze życie, doznali zwycięstwa tego Dobrego Wilka - mówi o. Adam Szustak.

Robert Friedrich: Dziękujemy Wam za czas spędzony z nami w Adwencie podczas tych rekolekcji. Myślę, że to, co mówiliśmy wiele razy bardzo osobiście i bardzo mocno, otwarcie, bez żadnego ściemniania, że Was chociaż trochę przygotowało do tego, żeby ten stół wigilijny był inny w tym roku niż zawsze, że to coś pomogło, że to coś dało, że to sprawi, że pozwolicie działać Dobremu Wilkowi w waszym życiu po to, żeby ten zły wilk był coraz mniejszy, a na końcu zdechł. Pamiętajcie, że tak naprawdę nie ma dwóch wilków - jest jeden potężny zwycięski Wilk, ten drugi to jest zwykłe chuchro. Niech ten Wilk zwycięży i niech takie będą te Święta.

 

 

 

*[ B O N U S ]*

 

Warto też uczestniczyć on-line w rekolekcjach prowadzonych przez o. Szustaka w Duszpasterstwie Akademickim Resurrexit w Opolu. Temat podobny jak powyżej: walka dwóch wilków. Link do transmisji on-line tutaj: http://dar-opole.pl/.

Nagrania są też w internecie na yt: nagranie homilii i konferencji

Dzień pierwszy: [http://www.youtube.com/watch?v=8euLuelwYCI] - jest w nas Abel, czyli jak uznać swoje słabości. Bóg wybiera najsłabszych.

Dzień drugi: [ http://www.youtube.com/watch?v=MSVR4lZTT1Q ] - zabij Eglona w sobie, czyli jak radzę sobie w walce z grzechem (Sdz 3).

Dzień trzeci: [ http://www.youtube.com/watch?v=R2V5Z3QPwr0 ] - za Piotrem - cała nasza słabość może być źródłem naszej siły, bo jest słabością przebaczoną (otoczoną Bożym miłosierdziem). Przyjść do Jezusa (tam dokonać syntezy) - przyjść ze słabościami i grzechami tak aby doświadczyć przebaczenia (2x77).

 

 

 

 

Rockowe postanowienie poprawy:
http://www.stacja7.pl/article/2129/Rockowe+postanowienie+poprawy/52

Oto skondensowana wersja rekolekcji "Wilki Dwa" do codziennego dawkowania od dziś – przez cały nowy rok.

 

 

1. KŁAMSTWO

Przestań udawać! Jeżeli nie potrafisz kochać, zacznij trenować miłość… najlepiej od siebie!
Skoro Bóg kocha Cię w tak nieprawdopodobny sposób, uwierz Mu!
Każdego dnia powtarzaj sobie komplementy i ucz się komplementować innych.


2. WYSTARCZY

Zero narzekania, zero marudzenia, zero porównywania się z innymi.
Dostrzeż dobro, które udało Ci się uczynić.
Podziękuj za nie!


3. NIEMOŻLIWE

Chodzi o to jedno marzenie. Jeżeli wątpisz, że może się spełnić właśnie w tym roku, zainwestuj w modlitwę.
Poproś Boga, aby pokazał Ci, że jest Panem rzeczy niemożliwych.


4. OBROŃCA

Spójrz na siebie według Bożej optyki – nie na to, jaki jesteś, ale jaki chcesz i możesz być.
On jest Twoją obroną i twierdzą. Ty też staraj się zawsze bronić dobrego imienia bliskich Ci osób.
Nawet jeśli wyrządzą Ci krzywdę, targuj się z Bogiem o błogosławieństwo dla nich.


5. PIEKŁO SAMOTNOŚCI

Naucz się dostrzegać niesamowite działanie Boga w Twoim życiu, nawet w najdrobniejszych rzeczach codzienności.
Uwierz w to, że nie jesteś sam! I dziel się tę prawdą z innymi.


6. SPOWIEDŹ

Sakramenty to bogactwo Kościoła, dlatego staraj się korzystać z nich systematycznie i jak najczęściej.
Ustal sobie częstotliwość, której będziesz się trzymać przez wszystkie pory roku,
bez względu na pogodę, własne zmęczenie czy znudzenie.


7. NA NOWO

To trudne, ale pomyśl o dobrych rzeczach, które wyniknęły z Twojego cierpienia.
Pamiętaj: za każdym razem, gdy się wydaje, że coś w Tobie umiera,
Pan Bóg wprowadza Cię w tajemnicę zmartwychwstania.



8. POŻĄDANIE

Poukładaj bałagan w Twoim życiu. Ustal priorytety.
Jeżeli to Twój problem, poszukaj początków własnej nieczystości.


9. DRAMAT?

Spróbuj nie słuchać złego wilka, który mówi Ci, że jeśli się nawrócisz,
Pan Bóg schrzani Twoje życie i będziesz żył smutno, w nieszczęściu i bez przyjemności.
To kłamstwo. Wsłuchaj się w wolę Bożą i przyjmij to, czego się obawiasz.


10. JESTEM

Uświadom sobie, że Bóg po prostu jest. Może nie taki, jakiego sobie wyobrażałeś.
Ale jego obecność w Twoim życiu jest niezaprzeczalna.
ON PO PROSTU JEST.

 


 

  The page was created by  ks. Tomek Moch. Copyright (c) 2001-2014.  All rights reserved. Strona istnieje od: 10.04.2001r.
Jeśli chcesz wesprzeć dzieło ewangelizacyjne "tmoch.net", zobacz zakładkę wsparcie [
->].